Autor Wiadomość
tosia
PostWysłany: Wto 7:37, 07 Paź 2014    Temat postu:

Drodzy miłośnicy rasy Yorkshire Terrier !

Jeżeli pragniecie pogłębić swoją wiedzę o rasie Yorkshire Terrier, służyć innym praktycznymi poradami, a także miło spędzić wolny czas nawiązując nowe znajomości, dołączcie do naszego grona yorkoweforum.pl

U Nas znajdziecie wiele praktycznych porad dotyczących pielęgnacji yoreczka, jak dbać o oczka, ząbki i uszy , jak prawidłowo odżywiać maluszka, jak szkolić, , oraz co robić w sytuacji, gdy Wasz piesek zachoruje.
agiiis
PostWysłany: Pią 0:13, 28 Lut 2014    Temat postu: mam mega problem z 5mc yorkiem ktory nie chce spać

Od początku gdy Gremi zamieszkał ze mną są problemy z nocami. Psiak mieszka już 3mc a problemy dalej są. Budzi sie w nocy w róznych godzinach nawet kilka razy w ciągu nocy i co chwile coś chce, a to siusiu a to pospacerować po balkonie (mam wystawiona na balkonie kuwetę) Serio mam dość ciężki styl pracy i codzienne pobudki powoli mnie wykańczają. Nie wiem już co mam zrobić? Może macie jakieś rady? nie wiem może przestanę do niego wstawać w nocy by poszedł siusiu?? kurcze każda rada teraz będzie dla mnie cenna bo jak tak dalej pójdzie ja się wykończę. Od 3 mc sypiam max po 2h na dobe w pracy zasypiam...RATUNKU Sad
2nec
PostWysłany: Pon 0:43, 18 Lut 2013    Temat postu: Piska w nocy

Witam ja mam podobny problem Yoreczka mam od 3 dni pierwsza noc była nie ufna to zrozumiałe spał musiał poznać teren ale juz nastepnego dnia bawiłem sie wraz z żoną z nim cały dzien przyzwyczaił się i stał się bardzo ufny chodzi za nóżkami bo główki nie podniesie wysoko ale poznaje moje albo żony. Fakt jest taki że w nocy cholernik mały strasznie piszczy bo chce do nas się przytulić śpimy na łóżku i dla niego jest wysoko ale spogląda czy leże później drapie skrobie piszczy i próbuje wejść. Robiłem jak koleżanka wyżej wstawałem i brałem do łóżka smyrałem drapałem pobawiłem się 30 min aż widziałem że mi przymyka oczka jednak uważam że jak go od małego tego naucze to nie dam sobie później rady z nim a chce żeby spał na swoim miejscu ... serducho mi pęka jak słysze jego pisk Sad ... ale zrobie jak pisała osoba wyżej, dam mu swój ciuszek do kojczyka i zobacze czy to pomoże mam nadzieje że tak ... Pamiętam jakiś czas temu nie chciałem nawet słyszeć o takiej rasie psiaka wrecz się smiałem ... kurcze ale to jest takie śliczne stworzonko małe pierdółkowate że mam occhote cały czas się z nim bawić Smile a miał być prezentem dla żony, sam sobie sprawiłem niezły prezent Very Happy

Dam znać czy patent koleżanki z własnym ciuszkiem zdał egzamin. Pozdrawiam Smile
Gość
PostWysłany: Wto 12:37, 29 Maj 2012    Temat postu:

Moja Lara ma dopiero 7 tygodni jak mamy iśc spac to zaczyna się koszmar Crying or Very sad.
Co chwile mnie budzi bo piszczy biore ją to przestaje a jak ją odłożę to piszczy i wychodzi z koszyka Shocked co chwilę wstaje i ja biore ale to wtedy tylko szkodzi bo się przyzwyczaja i będzie tak dalej robic.Pytałam się weterynarza to powiedzał że trzeba ten pisk ignorowac i najlepiej dac ją do kartonu by nie wychodziła. To takie małe słodkie diabełki Twisted Evil.Teraz jest lepiej bo się przyzwyczaja. PAMIĘTAJCIE NIE TRAKTUJCIĘ ICH JAK MAŁE DZIECI BO BĘDĄ PROBLEMY będą wredne i uparte to są psy tylko trochę mniejsze Exclamation Exclamation .Mam nadzieje że komuś pomogłam.
athena21
PostWysłany: Wto 0:16, 25 Maj 2010    Temat postu: Re: problem

Zabawa w Kolombo Smile powinna poskutkować. Nie ma opcji. Chodzisz jak jego cień i musisz go na tym złapać ( nie raz )
Ja nie miałam tego problemu. Mam sunię, ma co prawda już 4 lata. Miałam ją od szczeniaka. I tak wyglądały moje pierwsze dwa miesiące. Snułam się jak jej cień... Zaglądałam, obserwowałam, szpiegowałam każdy jej krok... Były strofy i nagany, były pochwały i nagrody... Fakt wyczerpujące to było, ale było warto. Dzisiaj załatwia się do kuwety, fakt, że z "większą" potrzebą nosi ją po całym balkonie, ale trudno ważne, że z siusianiem trafia Smile. Załatwia się również bez problemu na dworze, może bez problemu jej to przyszło, bo dużo czasu spędza w terenie, bo towarzyszy mi codziennie w pracy, a mam taki charakter, że plenery często się zdarzają. Komfort jest nie do opisania. I warto było poświęcić te dwa miesiące na naukę. Nie zdarzyło się chyba, żeby gdzieś, podczas noclegu np. w hotelu, czy u znajomych zostawiła gdzieś "minę"... sygnalizuje, że chce wyjść. Naprawdę, polecam poświęcić czas, bo to zaprocentuje. Zaoszczędza stresu i nam i pieskowi!
Warto obserwować, bo psy mają swój psi język ciała. Pies jak chce sikać...i ma już ciśnienie, chodzi z podkuloną dupką...taki podkurczony i sztywny. Fakt, że z pieskami może być ciężej, bo znaczą teren...
Polecam też oglądnąć ( mi pomogły w wielu innych kwestiach ) programy z tą babeczką od tresury. Można znaleźć na VOD onet....
Pozdrawiam i życzę sukcesów !
Gość
PostWysłany: Pon 12:50, 05 Kwi 2010    Temat postu: problem

cześć!! mam problem mój Fliper ma nie cale 4 lata i dostałam go dopiero po poł roku jego życia! no i prolem jest taki ze bym nie nauczony i ciągle sika...co najgorsze robi to wtedy kiedy nikt nie widzi...i nie pokazuje nam tego ze mu sie chce na dwor nie umiemy go oduczyć...ma ktoś może jakiś pomysł?? Crying or Very sad
justynka7177
PostWysłany: Sob 17:35, 06 Mar 2010    Temat postu:

Witam moja Lusia jest ze mną od 3 dni i pierwsze 2 noce były straszne biegała w koło łóżka skakała, drapała, piszczała.. tylko dlatego że spała z właścicielami... stwierdziłam że trzeba z nią jak z dzieckiem czyli stanowczość i jeszcze raz stanowczość Smile zadziałało Smile dziś wszyscy wstali wypoczęci Smile mała tylko raz pisknęła w nocy nie było reakcji więc poszła spać. A i dałam jej moją bluzę żeby czuła mój zapach...chyba wtedy bezpieczniej się czuje.. Very Happy
Gość
PostWysłany: Sob 0:58, 27 Lut 2010    Temat postu:

a slyszlam ze kiedy pies jest maly i piszczy w nocy trzeba dac mu do poslania jakis termofor albo butelke z ciepla woda... cieplo przypomina pieskowi cialo matki i przestaje sie i budzic i piszczec Smile Very Happy zycze powodzenia
Gość
PostWysłany: Śro 15:54, 03 Lut 2010    Temat postu:

Ja mam taki problem, że moja suczka 10 tygodniowa, od 5 dni u mnie strasznie piszczy w nocy, bo chce do wyrka, doskakuje do łóżka no i szczerze to nie wiem jak to rozwiązać, bo jak wezmę ją na wytrzymanie, to prędzej ja odpuszczę niż ona ;/
Gość
PostWysłany: Śro 13:00, 20 Sie 2008    Temat postu:

Wlasnie mam 10 tygodniowego yorka, suczke. w nocy śpi ze mną w łóżku,ale nie mam z tym żadnych problemów ;P śpi całą noc,i nic nie jest w stanie jej zbudzić. rano wstaje około 7 i wtedy mnie budzi,gryząc mnie w rękę xD wtedy zwykle jej daje jakąś zabawkę do gryzienia i mam spokój xD Very Happy
Gość
PostWysłany: Śro 0:03, 21 Lis 2007    Temat postu:

He He ! Miałem to samo,ciągłe pobudki nocne-jednym słowem KOSZMAR Sad . Nie pomogło tulenie , bo za parę minut znów był pisk.I chociaż to niezbyt humanitarne to pomogło pogrożenie kapciem i lekki OPR-tylko tak żeby pieska zbytnio nie przestraszyć.Teraz czasami sie zdarza ale raczej jest spokój choć piesek ma dopiero 3 miesiące Very Happy
Ju12
PostWysłany: Pią 7:05, 13 Paź 2006    Temat postu:

nie ale kiedy przywieźliś my do domu naszego Maxa to bał się jeść przy nas i jadł tylko w nocy!! Trzeba było się przyzwyczaić !! A do psa jeśli będziesz wstawać to go przyzwyczaisz on musi zrozumieć że w nocy się śpi
betleya
PostWysłany: Czw 17:06, 12 Paź 2006    Temat postu: mój York nie daje mi spać

Witam wszystkich miośników Yorków.!Mój York ma 8 tygodni i zastanawiam jak długo będzier robił mi nieprzyjemne pobudki w nocy czasmi nawet po 5-6 razy z różnych przyczyn np.:
-bo mu się chce siusiu,
-bo mu się chce kupkę,
-bo mu się chce bawić itd.
chciałam zapytać czy mieliście podobne problemy i jak je rozwiązaliście? Pozdrawiam wszystkich Magda

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group